wszystko tu jest na niby

i wszystko nie tak… muszę do Pl niespodziewanie jechać, bo ciołki nie zrobili mi wizy porządnie…  musimy się nagle przeprowadzić, chociaż termin nie pasuje nam zupełnie… a to też z winy jakiegoś biurotruka….  niby wszystko tutaj jest, funkcjonuje, działa do przodu, ale to takie pozorne, niemrawe i na koniec zawsze zostaje rozczarowanie, bo efekt nie jest zgodny z oczekiwaniami…  na początku było to dość zaskakujące i może nawet przez to ekscytujące, ale teraz sama się boję, że wpadam też w taką beznadziejną, szarą otchłań, wciąga mnie i wciąga,,, tak nienawidzę PRL-u, który tak nas ograniczał i w sumie ograniczył, a  teraz żyję w samym środku tego kuriozum…  podobno Amerykanie mówią: „jeżeli zycie daje Ci cytryny, to zrób sobie lemoniadę”… muszę jakiś pomysł na ta lemoniadę znaleźć, bo cytryn tutaj dostatek….

i w takim klimacie się zasłuchuję, bo nieźle buja a i słowa pasują do mojego nastroju… co prawda A mówi, że to „siara”, ale dzisiaj mi ta „siara” bardzo pasuje… : )

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii mińsk. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

16 odpowiedzi na „wszystko tu jest na niby

  1. kasia.eire pisze:

    przykro mi, ze popadłaś w takie miejsce na ziemi, nikomu powrót do komuny nie potrzebny.

  2. chiara76 pisze:

    też bym się podłamała, jakbym trafiła z powrotem w tamte peerelowskie beznadzieje…to życzę wymyślenia tej lemoniady 🙂

  3. eulalia87 pisze:

    dawno nie zaglądałam do Ciebie, jak nastrój poprawił się? sprawy się ułożyły? znalazłaś już coś fajnego w tym kraju, o czym będziesz pisać? pozdrawiam ciepło 🙂

  4. nemuri_neko pisze:

    e tam „siara” – mnie przypadło do gustu i buja, dziękuję za post! 🙂

  5. AsiaKusy pisze:

    czy ktoś wie, czy kazasza gdzieś pisze????
    bo się stęskniłam za nowymi postami :(((((

  6. kazasza pisze:

    Asiu, bardzo przepraszam i Ciebie i wszystkich…. żyję , oddycham, odezwę się za tydzień i napiszę więcej 🙂

  7. chiara76 pisze:

    super, wiesz, że wczoraj o Tobie myślałam, co słychać, że się nie Odzywasz i czy cenzura aż tak działa, że nie dają pisać?:) pozdrawiam, odzywaj się.

  8. AsiaKusy pisze:

    ufff, jawiłas’ propaża 🙂 cieszę się bardzo!!! pisz koniecznie, gdy się da 🙂

  9. AsiaKusy pisze:

    :(! gdzie ONA jest???

  10. AsiaKusy pisze:

    zaprosilam Cię do blogowej zabawy – choć chyba tu rzadko zaglądasz, albo całkiem już nie… a może???

  11. Danusia pisze:

    Witam serdecznie!
    Trafilam na Pani blog przypadkiem szukajac info o Polakach w Kazachstanie, a w szczegolnosci w Almaty. Mieszkam i pracuje tutaj od pazdziernika i z kazdym dniem podoba mis ie tutaj bardziej. Przeczytalam prawie wszystkie Pani relacje apropo Almat, Kazakchstanu i wycieczek dookola. Jestem pod wielkim wrazeniem i gratuluje tylu nowych doswiadczen i niezapomnianych pewnie widokow. Bardzo chciala bym nawiazac z Pania kontakt mailowy zapytujac o te lub inne sprawy/porady wzgledem podrozowania chodzenia na pamiatkowy jarmark ;)) (ktory dalej nie odkrylam gdzie sie znajduje ;/) czy tez to kolko fotograficzne o ktorym Pani wspominala. Bardzo bym chciala nawiazac kontakt z Polonia. Wiem ze Pani juz tutaj nie mieszka i prawdopodobnie jest zajeta odkrywaniem nowych terytorow, jednak gdyby znalazla sie minutka, byloby mi wielce przyjemnie gdyby zechcia sie Pani ze mna skontaktowac. Zycze powodzenia w nowych podbojach i pozdrawiam serdecznie!
    Danusia

  12. patrycja pisze:

    witaj. Mozesz dac mi namiar do Twojej znajomej Elmiry?

    chodzi o zakupy taobao

  13. kazasza pisze:

    Danusiu, Patrycjo… ale jak mam z Wami się skontaktować 🙂
    Podajcie swoje maile, please 🙂

  14. kazasza pisze:

    dziewczyny, nie mogę na razie nawet tu zaglądać, a co dopiero pisać 🙂 mam doła mega od roku : ) ale już z niego wychodzę… : ) póki co pozdrawiam i dziękuję, że o mnie myślicie : )

  15. Asia pisze:

    szkoda, że już nie piszesz 😦 wszystko w porządku?

  16. Drocha pisze:

    jejku ale to dobrze ujelas! Tak tu jest! Niby wszystko jest wszystko dziala i wszystko mozna zalatwic ale jak sie do czegos zabierasz to sie okazuje ze wcale to jest niemozliwe albo kosztuje tyle wysilku ze sie odrazu poddajesz…..i w taki sposob czest wszystkie plany padaja powoli na jednej gorce….na gorce i tak to nie ma sensu!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s