moje Ałmaty….

nie zgłaszam się i nie było mnie w wirtualnym świecie bo… byłam w Ałmaty … zorganizowałam damską wycieczkę i we cztery wybrałyśmy się daleko, daleko.. chciałam zawsze pokazać moim bliskim miejsca i ludzi, których pokochałam, ale nie znaleźli na to czasu kiedy tam byliśmy, więc udało się pojechać dopiero teraz… chociaż i tak nie wszyscy, prawda Efcia?…  dopiero tam zdałam sobie sprawę, jak bardzo tęsknię… jakoś nie mogę zamknąć tej historii, więc pomimo tego, że wycieczka bardzo nam się udała, codziennie ryczałam : ) wystarczyło tylko, że zagrała jakaś znana muzyka, albo ktoś przypomniał jakieś bardzo miłe chwile … och!!!!  już za tydzień do Mińska, a ja mam cały czas w głowie obrazy, dźwięki, zapachy z zupełnie innej części świata…  a do tego przyjęto nas tak serdecznie i z taką wielką bliskością, że nawet w marzeniach tego nie mogłam oczekiwać…    więc jak uporządkuję, to powrzucam i ponudzę jeszcze zdjęciami….     moje Ałmaty….

2 odpowiedzi na „moje Ałmaty….

  1. Czuję bluesa, już zawsze będziesz tęsknić do tych miejsc, bo masz je w sercu. Cieszę się,że ten powrót tylko utwierdził cię w przekonaniu, że to były dobre lata

  2. Dzięki Kasiu… to były dobre lata i ten wyjazd mi też w pełni uświadomił jak dużo tam zostawiłam… i jak dużo mnie łączy z tym miejscem no i z ludźmi…
    “i tak się trudno rozstać” : )

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s